Róża Stefańska - life coach

coaching Róża Stefańska
16 listopada 2022

Coaching dla listopadowej kobiety

Listopad.

 

Szaruga jesienna. Na zewnątrz szaro, zimno, nieprzyjemnie. Nie chce się wychodzić, chce się za to szybko wracać. 

W ogóle więcej się nie chce niż chce. 

Energii na ogół brak, zaległości za to w nadmiarze. 

 

Rzeczywistość gwałtownie domaga się aktywnego udziału, w głowie kręci się nawet jakieś "a może by tak..." i nic.

Silnej woli wystarcza tylko to, co najpilniejsze, co woła najgłośniej.

 

A co dopiero jakiś rozwój osobisty, jakiś coaching, kolejny wysiłek i kolejna zmiana - zapomnij!

 

Też tak masz?

 

Też wolisz spędzić wieczór przed ekranem w dowolnym rozmiarze na graniu, oglądaniu miliona odcinków serialu, skrollowaniu faceboka, ewentualnie, w wersji premium, z książką w ręku ?

Też masz wyrzuty sumienia, że czas Ci przecieka przez palce, mija bez sensu i nie ma z Ciebie żadnego pożytku? Że coś powinnaś przecież zrobić, czymś się zająć, zamiast bezproduktywnie patrzeć, jak mija kolejny dzień Twojego życia?

 

Jeśli tak masz, nie musisz się martwić: to wszystko ma jednak sens i jest, wbrew pozorom, bardzo potrzebne. 

 

Wiesz przecież, że każdy proces podlega cyklom. Kolejno mijają po sobie dni i noce, pogody i niepogody, siewy i zbiory. Widać to zwłaszcza w życiu kobiety, w Twoim życiu. 

Jeśli masz teraz czas uśpienia, bezruchu, milczenia, to jesteś właśnie po zasiewie. Coś w Tobie wzbiera, rośnie, kiełkuje.

Coś będzie się działo. 

 

Nigdy tak do końca nie wiadomo, kiedy przyjdzie do Ciebie ta wiosna, która przyniesie zapowiedź plonu. Nigdy też nie ma całkowitej pewności, co przyniesie, jeśli już przyjdzie. Może to być nowy ścieg na serwetce lub podróż dookoła świata, nowa pomadka albo nowa inwestycja, bo tak naprawdę nie ma znaczenia, co będzie tworzywem. Ty będziesz twórcą.

 

Teraz pozostaje Ci tylko cierpliwe czekanie. Czułe i łagodne, bez pośpiechu i popędzania. Może być z herbatką i kocykiem albo z wszystkimi innymi pomocami, których od zawsze używały kobiety, żeby czas się nie dłużył.

 

Poza tym, nie ma sensu walczyć z czasem, lepiej go mieć po swojej stronie. On i tak przyniesie zmianę. 

 

Przeminie bezruch, wróci ochota i twórcza aktywność. 

 

I tak do następnego listopada, który przecież może zdarzyć się w każdej porze roku.

 

 

 

Róża Stefańska

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Rozmowy inspirująco-transformacyjne